Uwielbiam poniedziałki

Gdy pracuje się na własny rachunek, każda chwila może być przebłyskiem cudownej idei do zrealizowania. Uwielbiam poniedziałki, ponieważ walczą z weekendem o prawo do realizacji idei.

Przychodzi taki moment, kiedy nie masz możliwości czegoś zanotować, zapisać, naszkicować czy nawet nagrać i wtedy jest dramat. Myśli piętrzą się jedna po drugiej, kreatywność buzuje, pomysłów napływa wiele i każdy wydaje się nam idealny, świetny, ale… nie ma ich jak uwiecznić.

Sytuacje

Kto powiedział, że kreatywność ma być inicjowana tylko przy pracy? Jeśli się już pracuje to nie ma co rozmyślać o wzniosłych kreacjach tylko trzeba robić co się robi.

Natomiast po pracy…

Jazda samochodem, koszenie trawy w sobotę, obiad rodzinny w niedzielę, zabawa z dziećmi, w kawiarni. Tak, to są sytuacje, kiedy pomysły lecą jak z rękawa. Jakby umysł czekał, aż odejdziemy od komputera, więc gdy jesteś ambitny, nie odpuścisz takiej okazji. Nie ma szans wtedy się skupić na tym co się robi. Każda minuta bez notatnika jest jak minuta na pustyni bez wody.

Możliwości

Notatnik zawsze pod ręką. Nieważne czy A4, A5, DL – po prostu musisz wtedy notować. Znane są historie haseł reklamowych czy opisów produktów stworzone na podkładce do piwa w pubie czy na chusteczce w restauracji. Właśnie wtedy ktoś miał przebłysk.

Długa trasa samochodem może być ogromnym wyzwaniem, jeśli wtedy masz napady kreatywnych pomysłów. Wyjścia są trzy: dzielisz się pomysłem z towarzyszem podróży, zatrzymujesz się i notujesz, dyktujesz co ci mówi serce, używając opcji telefonu do notatek głosowych.

Nawet jeśli na drugi dzień wiele z tych idei nie będzie miała racji bytu, nie będzie się trzymała jakiegokolwiek sensu, to poczucie uchwycenia pomysłu będzie i tak nagrodą. A na przyszłość da bodziec do innego formowania pomysłów. Tak czy inaczej – coś na pewno będzie niezłym pomysłem do wdrożenia.

Kto tak ma

Każdy, który ma realny wpływ na to, co robi zawodowo. Zaczynając od rzemieślnika, artysty, przez designerów wszelkiego rodzaju, a skończywszy na menedżerach, dyrektorach i właścicielach.

Zagrożenia

Możesz zostać wyeliminowany z branży, notując coś w trakcie jazdy samochodem. Święty Piotr może nie mieć do ciebie cierpliwości. Notując coś podczas spotkania przy kawie, możesz zostać uznany za ignoranta. Podczas obiadu… się nie czyta i nie pisze :). A podczas zabawy z dzieckiem, lepiej tego tematu nie poruszać :).

Jeśli zrobisz to nieumiejętnie, nie będziesz miał ani chwili wolnej od pracy.

Korzyści

Rozwój kreatywności, słuchanie siebie, wdrażanie nowych pomysłów, uczenie się postrzegania koncepcji jako realnych możliwości realizacji. Rozwój, rozwój, rozwój.

Uwielbiam poniedziałki

Po sobocie wolnej i niedzieli niepracującej w poniedziałek człowiek, aż kipi z chęci realizacji pomysłów. Nie zrozumie tego osoba pracująca na etacie, bo poniedziałek w „czyjejś pracy” jest traktowany jak zniewolenie po wolnym weekendzie. A praca dla siebie, przy ciekawym projekcie, z daleko idącymi korzyściami i planami to coś zupełnie innego.

Więcej o rozwoju
Rozwijać można się na wielu płaszczyznach. Osobiście, w firmie, w rodzinie. Planując – osiągasz więcej niż poddając się losowi.

Jeśli prowadzisz firmę 4 fundamenty w planach firmowych rzucą nieco światła na przyszłość Twojej działalności i rozwoju.

Oceń artykuł